Nie czuję się na siłach przeprowadzić tu analizy dlaczego ludzie chcą mieszkać pod jednym dachem z kotem lub kotami. Każdy ma własne powody do takiej decyzji. Najważniejsze jest żeby decyzja ta była świadoma.

  Ci co koty mieli widzą czego się spodziewać. Poniższy tekst skierowany jest do tych którzy chcą zaznać tej przyjemność po raz pierwszy.

  

Kot – charakter.

  

  1.Kot jest indywidualistą.

  Indywidualista oznacza to co przychodzi nam na myśl kiedy mówimy tak o człowieku.
  Kot nie lubi tłumu. Kot się nie pcha. Kot przychodzi wtedy kiedy chce. Kot najlepiej rozumie własne potrzeby.
  Kot lubi swoje zwyczaje. Kot zmienia swoje zwyczaj na tyle na ile sam uzna to za właściwe. Jeżeli myślisz, że go nauczyłaś/łeś czegoś to znaczy, że kot Cię właśnie czegoś nauczył.
 
Oczywiście nie zapominajmy, że czym dłużej się znacie, czym więcej okazujecie sobie poszanowania i sympatii tym bardziej kot jest chętny i otwarty na kontakt ze swoim człowiekiem.
 
Trzeba pamiętać, że międzygatunkowa przyjaźń opiera się zawsze  na zrozumieniu potrzeb i uwarunkowań danego gatunku przez człowieka.

  

  2. Kot jest indywidualnością.

Oznacza to, że w obrębie kociego gatunku/rasy koty wykazują zróżnicowane zachowania w identycznych sytuacjach. Odważny/ostrożny, żarłok/niejadek, spokojny/bardzo aktywny, mizisaty(lubi być głaskany)/ zdystansowany(w nagrodę pozwoli Ci się pogłaskać) itd.
 
Są koty, które za właścicielem chodzą jak pies (obrazki widziane na wsi, gdzie koty mają swobodę poruszania). Są takie, które z własnej woli nie postawią nogi za progiem mieszkania. Sądzę, że te przykłady wystarczą, żeby zrozumieć co znaczy kocia indywidualność.

 

Kot – domownik.

 

  Kot zamknięty w domu ma dużo czasu dla siebie. Sporo jest w stanie przeznaczyć na sen, ale zostaje mu jeszcze go bardzo dużo na inne często z naszego punktu widzenia destrukcyjne działania.
 
Ponieważ kot nie musi być wyprowadzany na dwór wydaje się, że jest doskonałym towarzyszem dla osób zapracowanych i spędzających dużo czasu poza domem. Jedzenie w miskach, kuweta czysta a kot śpi.

  Tylko ile można!!!! Kot nawet najbardziej lubiący sen w końcu poszuka sobie jakiegoś zajęcia a wtedy może się okazać, że najbardziej odpowiada mu obgryzanie zabytkowej ramy portretu przodka albo sprawdzanie co się stanie jak pacnie się łapką przedmiot stojący na półce (nasz pech jeżeli to była kolekcja miśnieńskiej porcelany).

  Biorąc kota musimy pamiętać, że jesteśmy dla niego jedynym towarzystwem i jesteśmy mu potrzebni nie tylko do napełniania misek
i czyszczenia kuwety.
Są rzeczy które będzie robił Wasz kot a które Was będą irytować. Kilka przykładów:

 

ostrzenie pazurów na firankach (nie wyklucza korzystania z drapaka)
wylegiwanie się na stole i patrzenie Ci w oczy
chodzenie po wszelkich powierzchniach na jakie się da wejść
obgryzanie Twoich ukochanych roślin doniczkowych
przewracanie wazonów z kwiatami
otwieranie szafek i grzebanie w nich
podbieranie drobnych przedmiotów do zabawy
budzenie Cię w nocy potwornymi hałasami
gubienie sierści na najlepszym ubraniu.

 

Coś dodać? Chyba wystarczy. Kot w domu to trochę więcej niż tylko ciepłe mruczące stworzonko na kolanach.

 

Kot main coon – wymaga.

 

  Właściwego żywienia. Specjalnych karm dedykowanych tej rasie. Nie jest to tylko czcze gadanie. Choćby jedna sprawa – duży kot więc sucha  karma musi mieć takiej wielkości krokiety, żeby kot był zmuszony je pogryźć a nie mógł połknąć.  Skład karmy ma również ogromne znaczenie. Dlatego konieczne jest kupowanie dobrej jakościowo karmy. Czy więcej mięsa w składzie karmy a mniej wypełniaczy i mięso podobnych składników tym lepiej dla naszego kota. Suchą karmę uzupełnia się przemrożonym mięsem wołowym, drobiowym.

  Właściwej pielęgnacji. Jeżeli nasz kot nie będzie jeździł na wystawy pielęgnacja będzie polegać na czesaniu raz dwa razy w tygodniu  ze szczególnym uwzględnieniem  punktów newralgicznych – pod pachami i w pachwinach tam najczęściej tworzą się kołtuny sfilcowanej sieci. Prócz czesania niektórzy stosują pudrowania sierści w miejsca narażonych na kołtuny oraz na ogonie i za uszami. Systematyczne czesanie pozwoli uniknąć dantejskich scen kiedy po kilku tygodniach uznamy, że kot musi być jednak uczesany. Systematyczność i delikatność to podstawa sukcesu.
  Częściej powinniśmy kota czesać w okresie linienia, żeby uniknąć połykania dużych ilości włosów.
  Maine Coony muszą przez cały rok dostawać tzw. odkłaczacz - pastę która zapobiega tworzeniu się w przewodzie pokarmowych zbitych wałków sieci. Proszę pamiętać, że  kot może tak skutecznie „zatkać” się własną  sierścią, że spowoduje to stan zagrożenia życia.

  Przycinanie pazurów. Dla kotów wystawowych wymóg. Kot z nie przyciętymi pazurami nie zostanie przyjęty na wystawę.
Czy przycinać je u nie wystawowych? Jeżeli kot wychodzi na dwór nie przycinajmy pazurów to jego najlepsza obrona i szansa ucieczki w tarapatach. Jeżeli siedzi wyłącznie w domu wybór należy do nas.
Ważne jest żeby tak jak z czesaniem robić to systematycznie i delikatnie.
  Jeżeli zabieramy się za obcinanie pazurów po raz pierwszy pamiętajmy, że im mocniej będziemy kota trzymać i ściskać mu łapkę tym bardziej będzie się wyrywał. Jak powiedział dobry  weterynarz dr. Sekula, który już lata temu  miała doskonałe podejście do zwierząt: „Z kota to po dobroci i skórkę można zdjąć”

  Szczepienia. Odrobaczania. REGULARNIE zgodnie z kalendarzem. Koty niewystawowe i nie wychodzące nie muszą być szczepione przeciw wściekliźnie - jeżeli nie mają kontaktu z innymi nieszczepionymi ssakami.
  Ptaki nie przenoszą wścieklizny, więc jeżeli nasz kot wychodzi tylko na balkon nie musimy go szczepić.
 
Szczepienie u kota tak jak i u człowieka może spowodować reakcję organizmu – gorączka, osłabienie , brak apetytu. Po tym widać, że nie jest to działanie obojętne dla organizmu. Jeżeli chcemy zaszczepić kota szczepionką przeciw  chorobom  zakaźnym i wściekliźnie zróbmy to na dwie wizyty w odstępie minimum 2 tygodni.
  Odrobaczanie kota nie wychodzącego  – jeżeli karmimy kota mięsem co 3 miesiące, jeżeli  tylko suchą karmą i puszkami co pół roku. Wychodzącego co 3 miesiące.
  Jeżeli wydaje się nam, że kot siedząc w domu nie ma skąd zarazić się pasożytami to proponuje lekturę stron WWW o parazytologii lub podręcznika dla studentów weterynarii z tej dziedziny. Osoby o słabszych nerwach mogą nie dotrwać do końca lektury. Ja dotrwałam. Oszczędzając Wam barwnych szczegółów z całego serca radzę - odrobaczajmy domowe zwierzęta.

  Wyposażenia. Kuwety – odpowiednio duże bo to duże koty. Większe niż inne rasy. To co było dobre dla dachowca czy rosyjskiego Maine Coona może być za małe. Podobnie z transporterem. Jeżeli planujemy dalekie podróże z kotem (dalekie tj. nie tylko do weterynarza i z powrotem) transporter powinien być na tyle duży żeby kot mógł w nim swobodnie stanąć. Zdecydowanie odradzam wypuszczanie kota z transportera w czasie jazdy. Na drodze zawsze dużo się dzieje niech przynajmniej w kabinie będzie spokojnie.

  Uwaga końcowa do cierpliwych czytelników. Powyższe stwierdzenia mają w swym duchu coś z napisu na piłce plażowej:
„Nie nadaje się dla dzieci poniżej 3 roku życia – przedmiot grozi wchłonięciem”.