Nasza hodowla kotów rasy Maine Coon ma początki w 2006.
W styczniu 2006 roku zamieszkała z nami Lusia (Isadora) piękny kot tej rasy. Nowy domownik sprawił nam wielką radość.
Jak to bywa na początku każdej znajomości nasze relacje były mieszanką ciekawości, niepewności i nadziei. Z czasem, jak w każdym partnerskim układzie, dotarliśmy się i dopasowaliśmy się do siebie.
Kot nie potrzebuje przewodnika stada jego relacje z człowiekiem zawsze oparte są na delikatnej więzi, która buduje się z upływem czasu. Przyjaźń z kotem to nie danie z fast foodu to kolacja w wykwintnej restauracji, powolne delektowanie się smakami i atmosferą.
Czas upływał i przyszła pora na kocięta. Lusia doskonale poradziła sobie z wychowaniem szóstki kociąt. Trudno było się nam z nimi rozstać i tak do końca nam się to nie udało. Miała zostać jedna koteczka ale ostatecznie, pod presją rodzinnych głosowań, zostały dwie. W sumie okazało się to dobrym pomysłem bo wszelkie szaleństwa i zabawy młode odbywały razem dając odpocząć czasami mocno zirytowanej mamie.
Teraz nasze małe koteczki są już dorosłymi kotkami. Niebawem najpewniej zostaną same będą musiały borykać się z nadmiarem energii swoich pociech.
Jesteśmy mała domową hodowlą. Nasza baza to Wrocław.
Nasze koty, żyją z nami na prawach domowych pupili a nie zwierząt hodowlanych. Nie mamy wydzielonych dla kotów pomieszczeń. Takie podejście ma swoje konsekwencje. Nigdy nie zdecydujemy się na własnego kocura. Taki układ wymusza izolowanie przynajmniej czasowe kotów od siebie. Nie przewiduję też zwiększenia ilości kotów. Trzy to już wystarczająco dużo do głaskania i pielęgnowania :)
Jeżeli macie Państwo jakieś pytania dotyczące pielęgnacji, zachowania lub wychowania kotów chętnie podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Chętnie wymienię się informacjami na temat wrocławskich weterynarzy, głównie w zakresie działań profilaktycznych i testów potwierdzających stan zdrowia
Serdecznie zapraszam do przeczytania artykułów na naszej stronie
O kotach